ks. Józef Wołczański (redaktor),
Na ścieżkach modlącego się Arcypasterza.
Fragmenty z pism Sługi Bożego Józefa Bilczewskiego,
Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego ob. łac
.,
Lwów 2000
Teksty poświęcone miłości
do Jezusa w Eucharystii i do Niepokalanej Maryi
z książki tej wybrał
Wojciech Kosek

(s. 29) … W zakończeniu listu o Najświętszym Sakramencie mówi Arcypasterz: „Czasy są złe. Cały świat jest w ogniu, możemy powtarzać za św. Janem Chryzostomem. Nikt nie wie, co jutro przyniesie. Wszyscy jesteśmy niespokojni co do planu, jaki (s. 30) Opatrzność gotuje się spełnić w najbliższej przyszłości […]. Otóż w takiej chwili moim obowiązkiem jest wynieść wysoko Zbawiciela na Jego tronie Eucharystycznym i położyć tuż obok niego przed oczami wszystkich katechizm, jako najpewniejszy drogowskaz ku lepszej przyszłości […].

Nade wszystko zaś chciejmy wszyscy naśladować czynną miłość Zbawiciela, który jako ostatni i najpokorniejszy niewolnik, obmywał nogi uczniom, stał się sługą wszystkich i dziś służy ludziom dobrej woli pod osłonami chleba i wina, jako nasza ofiara, jako nasza strawa, jako więzień miłości i towarzysz pielgrzymstwa naszego […]  [15]

Te słowa z 1902 r. wyglądają jakby były pisane w proroczej wizji czasów dzisiejszych. Wypełnienie tych zleceń to ratunek nasz i bliźnich.

8. Eucharystia – „Wielki Sakrament Życia”

Obszernie omawia Arcypasterz sprawę częstej Komunii świętej oraz Komunii świętej dzieci w liście pasterskim z 1910 r. Chleb żywota. W myśl zasady „sama modlitwa nie wystarcza”, zwracamy w tej książeczce uwagę także na konieczność Komunii świętej. Arcypasterz mówi: „[…] niech odtąd nie będzie u nas nikogo, kto by nawet na Wielkanoc (s. 31) zaniedbał posilić się "Wielkim Sakramentem Życia". Gdyby tacy jeszcze w jakiejś parafii się znaleźli, to byliby to ludzie najbardziej politowania godni, bez pokoju w duszy, zawieszeni dniem i nocą, jak na nitce nad przepaścią zguby wiecznej […]. Módlmy się za nich specjalnie co dzień, a zwłaszcza w czasie Wielkiego Postu, aby czym prędzej pospieszyli otworzyć się na życie łaski Sakramentem Pokuty, a potem przyszli po swoją Hostię świętą, z którą czeka na nich duszpasterz ich z utęsknieniem wielkim […].

Ci zaś pomiędzy nami, którzy dotychczas przystępowali do Stołu Pańskiego tylko raz na rok, niech odtąd przychodzą po Chleb żywy przynajmniej co kwartał; ci, którzy przychodzili co kwartał, niech stawią się przynajmniej co miesiąc; ci, którzy przychodzili co miesiąc, niech przyjdą co tydzień; ci wreszcie, którzy przychodzili co tydzień, niech teraz co dzień wychodzą na zbieranie swojej manny z nieba.

Kapłani, rodzice, opiekunowie, nauczyciele – czyńmy wszystko, co jest w naszej mocy, aby żadne dziecko nie żaliło się, iż dusza i serce jego łaknie już Chleba anielskiego, a nawet przyjaciele nie chcą mu go podać! Troski zaś i starania nasze o spotęgowanie wśród nas życia eucharystycznego popierajmy stale (s. 32) modlitwą. Niech z całej ziemi naszej idzie od starszych i od dzieci do nieba błagalny głos:

Modlitwa o wzrost życia eucharystycznego

Chleba naszego powszedniego daj nam, Panie, dzisiaj i zawsze, nie tylko tego, co pokrzepia ciało, ale i tego, który odżywia duszę. Daj, abyśmy Chleb ten wszyscy w wielkiej mieli czci i cenie, z radością często i co dzień nim się posilali i wciąż nowy czuli głód Jego. Daj, by na tym Chlebie mocnych wyrastały wciąż nowe zastępy nieustraszonych apostołów, gotowych dać życie w obronie wiary świętej i każdej dobrej ludzkiej sprawy. Daj, o Panie, żebyśmy zawsze byli gotowi umierać i komunikować, żeby nikt ze swej winy nie stracił ani jednej Komunii w życiu, żeby nikt nie komunikował niegodnie i nikt z tego świata nie odchodził na sąd Twój, nie przybrawszy sobie w Wiatyku świętym Jezusa na obrońcę swego.

Daj, żeby wszyscy wśród nas zawsze rozumieli, że jedynie ten Chleb żyjący, kochający – trwałą między ludźmi jest spójnią, więzią pojednania, pokoju, miłości, że on też jest Zmartwychwstaniem naszym. Daj wreszcie, o Panie i Boże nasz, aby – jak naród nasz swą gorącą miłością do Matki Najświętszej wysłużył sobie imię narodu maryjnego, tak też przez najgłębszą cześć dla Jezusa-Hostii stał się godny miana narodu najbardziej eucharystycznego. Błogosławieństwo Serca Jezusowego i Najświętszej Dziewicy, Matki naszej od (s. 33) Najświętszego Sakramentu – niech będzie z nami teraz i w chwili ostatniej Komunii na ziemi. Amen.

W czasie Kongresu Mariańskiego w katedrze przemyskiej w 1911 r. wygłosił Arcybiskup Bilczewski wielkie kazanie na temat „Maryja a Najświętszy Sakrament”. W jego zakończeniu taką podał modlitwę powstałą w oparciu o zaprezentowane treści:

Dziękczynienie po Komunii świętej

Ciebie wielbimy i dzięki Tobie składamy, Ojcze niebieski, za miłość nieskończoną, dla której raczyłeś posłać nam Syna Jednorodzonego, aby nas odkupił i stał się w Przenajświętszym Sakramencie pokarmem dusz naszych.

Ciebie wielbimy i dzięki Ci składamy, Jezu, Synu Boży, za miłość nieskończoną, w której przyjąłeś dla nas ciało ludzkie, cierpiałeś za nas i ustanowiłeś Przenajświętszy Sakrament na Chleb żywy dla dusz naszych.

Ciebie wielbimy i dzięki Ci składamy, Duchu Święty za miłość nieskończoną, z jaką dokonałeś niepojętej tajemnicy Wcielenia i ukształtowałeś z najczystszej krwi Maryi Panny najświętsze Ciało Jezusa, abyś nam je razem z Nim wciąż przyprawiał i dawał jako sakramentalne posilenie dusz naszych.

Obok tych aktów po Komunii, a także często poza nią, mówmy wdzięcznym sercem:

Także i Ciebie chwalimy i także Tobie dzięki składamy, Najświętsza Matko i Pani Przenajświętszego Sakramentu, (s. 34) za miłość niezmierzoną, z jaką zgodziłaś się być Matką Syna Bożego i z jaką ofiarowałaś ciało i krew swoją na odkupienie i na Chleb żywy dla świata. Zaiste – wszystkie dobra – bo i Eucharystia przyszły nam razem z Tobą.

Matko wszelakiej łaski Bożej! Czujemy, że za tyle dóbr nie dość jest dziękować Ci słowami. Wiemy, że uczynków przede wszystkim się domagasz. Toteż uroczyście przyrzekamy nie spocząć dnia ani godziny w trosce i wysiłkach, aby przez całe nasze dalsze życie rosły wciąż cześć, miłość, posłuch dla Jezusa-Hostii, a tak samo i dla Ciebie, Matuchno Bożej Eucharystii! Wszystko to zaś na coraz to nową chwałę Trójcy Świętej, na uwielbienie Ciebie, Panienko święta, na wywyższenie Kościoła, na zbawienie narodu!”  [16]

Ojciec Święty Pius XII w kwietniu 1943 r. wezwał do modlitw w miesiącu maju za pośrednictwem Maryi. Papież pisze: „Nie wystarczy w maju przynosić kwiaty, zanosić modlitwy, trzeba poprawić się, udoskonalić życie […]. Gdy wszyscy poświęcili się Sercu Maryi, niech teraz uzgodnią swe życie z życzeniami jej Serca […]”. Ten papieski apel powtarzany jest na różne sposoby przez kolejnych Następców św. Piotra aż do naszych czasów. Ojciec Święty Jan Paweł II w swojej encyklice Redemptoris Mater z dnia 25 marca 1987 r. zaznacza (nr 42):

(s. 35) „Maryja doznaje od Kościoła czci szczególnej […] czczona jest pod zaszczytnym imieniem Bożej Rodzicielki, pod której obronę uciekają się w modlitwach wierni we wszystkich swoich przeciwnościach i potrzebach […]. Dla Kościoła Maryja pozostaje "nieustającym wzorem jako dziewica i matka zarazem".” Jak zaznacza Ojciec Święty w 44 numerze wspomnianej encykliki Redemptoris Mater, Maryja „prowadzi wiernych do Eucharystii”.

Matka Syna Bożego prowadzi do częstej Komunii świętej, wezwała do Komunii w pierwsze soboty miesiąca. Papież Jan Paweł II przypomina niejednokrotnie, że tylko „Eucharystia, z Bożego zamysłu i daru, może ustrzec w sercu "pieczęć" tej pamiątki Chrystusa, która żyjąc w nas, powstrzymuje od grzechu […] tylko ona pozwala wiernie i ciągle urzeczywistniać w nas moc jego łaski”  [17].

Rozważmy więc słowa Papieża i wezwanie Arcypasterza: niech każdy w sprawie częstej Komunii świętej przejdzie do wyższej niż dotąd klasy.

9. Pełne uczczenie Serca Jezusowego

W trzecim tomie listów i przemówień naszego Arcypasterza czytamy: „[…] za obietnicą, w której obraliśmy Serce Jezusowe Królem serc naszych, rodzin i Ojczyzny naszej – mają iść czyny święte. Sposobności do tego jest dosyć. Każdy, nawet najbiedniejszy, może co dzień uczynić coś dobrego dla uczczenia, przebłagania i ubłagania Serca Jezusowego: jeden ułamać kawałeczek chleba ze swego bochenka dla głodnego brata; inny podać szklankę wody spragnionemu; jeszcze inny okryć koszuliną nagie dziecko, przyjąć więźnia, nawiedzić chorych, grzebać umarłych. Każdy też winien i może spełniać uczynki miłosierdzia duchowego: błądzących upominać, nieumiejętnych nauczać, wątpiącym radzić, strapionych pocieszać, przykrości cierpliwie znosić, urazy darować, za żywych i umarłych się modlić. Tylko życie Święte pełnym jest uczczeniem Najświętszego Serca Jezusowego […]  [18]. (…)

(s. 37) Arcypasterz osobno wyraża pragnienie i zalecenie, by Sercu Jezusowemu poświęciły się także dzieci. W tym celu podaje konkretny Akt modlitewny:

Akt ofiarowania się dzieci Sercu Jezusa
w roku wojny 1918

„Panie Jezu! Kiedy żyłeś na ziemi, tuliłeś do Serca swego dzieci. Wiemy, że i dziś kochasz bardzo dzieci i dlatego przychodzimy do Ciebie, aby Twemu Boskiemu Sercu pokłonić się, podziękować za wszystko dobro, przeprosić za winy nasze i grzechy wszystkich ludzi, by uprosić błogosławieństwo i zmiłowanie Twoje. Pomocy, łaski Twojej bardzo nam potrzeba. Aczkolwiek jesteśmy jeszcze małe, widzimy, my – dzieci polskie – że na świecie źle się dzieje, że ludzie płaczą i smucą się, że wszystkim ból i troska z oczu przeziera, że naszej Ojczyźnie wciąż nowe zagrażają niebezpieczeństwa. Jeżeli grzechy ojców naszych i nasze własne sprawiły, że dziś w tak wielkiej niedoli pozostajemy, to błagamy Cię, Boskie Serce, przebacz nam, pociesz nas, daj Ojczyźnie upragnioną łaskę. My zaś w zamian przyrzekamy, że kochać Cię i służy Ci zawsze wiernie chcemy i póki tchu nam stanie, słowami i czynami wołać i świadczyć będziemy: Chwała bądź Bożemu Sercu, przez które nam stało się zbawienie. Amen”  [19].

Także i w dobie obecnej dzieci przeżywają chwile może cięższe, niż kiedykolwiek. Zbliżenie ich do Serca Jezusa, wdrożenie w pełny i prawdziwy kult tegoż Serca jest zadaniem dla starszego pokolenia i samych dzieci. Nie sposób, by w tym krótkim opracowaniu rozwinąć szerzej program tego, co trzeba zrobić w tej dziedzinie. Zrobić trzeba wiele! Tak się złożyło, że w zbiorze listów Arcypasterza po tym Akcie ofiarowania następuje list, a raczej wielkie dzieło Arcypasterza pod tytułem Charakter. Sięgnijmy do tego dzieła o charakterze. Wspólnotowo i indywidualnie niech dzieci poświęcą się Jezusowi, twórcy wielkich charakterów i wielkich serc.

10. Matka przy chorym dziecku

Nieco starsze pokolenie zapewne przechowuje w świeżej pamięci uroczyste ogłoszenie przez papieża Pawła VI w 1964 r. w czasie Soboru Maryi Matką Kościoła. Mamy też zapewne w sercu i pamięci zapisany akt ofiarowania Kościoła i całego świata Niepokalanemu Sercu Maryi przez papieża Jana Pawła II.

(s. 39) Arcybiskup Bilczewski w 1902 r. w liście O czci Najświętszej Panny Maryi wypowiada szereg myśli będących niejako antycypacją powyższych aktów. Mówił m.in.:

„[…] w ślad za ogłoszeniem dogmatu Niepokalanego Poczęcia poszły wkrótce liczne objawienia się Najświętszej Panny w Lourdes. Ludzie pobożni wzięli te objawienia za znak i przypomnienie, że dziecię Maryi, świat cały, jest chory, bardzo chory. Ale równocześnie pocieszali siebie i drugich nadzieją, że objawienia te są zapowiedzią, iż dziecię będzie uzdrowione, bo nic pewniej nie leczy dziecięcia, jak bliskość, jak ciągła obecność dobrej, ukochanej matki. Wyzdrowieje na pewno naród, byle pozwolił leczyć się tej Lekarce świętej, której na imię "Uzdrowienie chorych". Najświętsza Bogarodzico i Pani nasza! Ja najnędzniejszy Twój sługa, a jednak pasterz licznego ludu, oddaję Ci w opiekę ten gród nasz, któremu za wierną służbę u Twojego Syna namiestnik Jego na ziemi dał niegdyś za tarczę herbową herb swój własny. W opiekę Ci oddaję kapłanów, zakony, wszystkie stany świeckie. Oddaję Ci w szczególniejszą opiekę tych, którzy szerzą cześć Syna Bożego w Najświętszym Sakramencie i znajomość katechizmu […]  [20]. W tymże liście podaje Arcypasterz wiadomość (s. 40) o tym, jak papież Sykstus V pozwolił miastu Lwowowi swój herb – trzy góry i gwiazdę nad nimi – połączyć z dawnym herbem lwowskim – lew stojący w bramie miasta. A w liście wydanym z okazji Kongresu Mariańskiego w 1904 r. we Lwowie czytamy: „[…] dawni mieszczanie lwowscy, z rajcami na czele, nad bramą ochronną, Krakowską zwaną, umieścili statuę Niepokalanie Poczętej; na furcie zaś w murach miejskich poza kościołem Jezuitów była rzeźba, wyrażająca również Niepokalanie Poczętą, u której stóp leżał lew, przedstawiający miasto Lwów, z podpisem: Hac praeside tutus - to jest: pod Maryi obroną gród jest bezpieczny […]  [21].

Nawiązując do tych faktów z historii Lwowa i do innych faktów z dziejów narodu list swój z okazji Kongresu Mariańskiego w r. 1904 kończy Arcypasterz taką modlitwą:

Ofiarowanie się Maryi Niepokalanej

„Wielka Boga-Człowieka Rodzico i Panno Najświętsza! My lud Twój (z wszystkich ziem Polski) tutaj zebrany padamy do stóp Twoich przed Twoim łaskami słynącym obrazem i jak niegdyś król nasz Jan Kazimierz, Ciebie za patronkę naszą i królowę narodu ponownie obieramy i wszystkie ziemie, miasta i wsie (s. 41) Twojej osobliwszej opiece i obronie polecamy i miłosierdzia Twego w teraźniejszym naszym utrapieniu pokornie żebrzemy.

A że wielkimi dobrodziejstwami Twymi pobudzeni, pałamy wszyscy nową i najszczerszą chęcią służenia Tobie, więc przyrzekamy też i na przyszłość Synowi Twojemu, Panu naszemu Jezusowi Chrystusowi i Tobie, Najświętsza Panno, że cześć Waszą i chwałę przenajświętszą zawsze po wszystkich ziemiach naszych z wszelką usilnością pomnażać i utrzymywać będziemy.

Starać się też usilnie będziemy, aby wszystkim stanom, a zwłaszcza ludowi i robotnikom stała się sprawiedliwość i żebyśmy wszyscy jednym byli sercem, jedną duszą. – Spraw to, Najmiłosierniejsza Pani i Królowo nasza, abyśmy tak samo, jakżeś nas natchnęła do odnowienia tego ślubu, także pomoc u Twego Syna przez Twoje pośrednictwo otrzymali do wypełnienia tego, co ślubujemy”  [22].


[15] J. Bilczewski, Listy, t. 1, s. 101.
[16] Bilczewski, Listy, t. 2, s. 235.
[17] Jan Paweł 11, Przemówienie z 2 I 1980 r.
[18]  J. Bilczewski, Listy, t. 3, s. 80.
[19] Tamże, s. 83.
[20] J. Bilczewski, Listy, t. 1, s. 239.
[21] Tamże, s. 270.
[22] Tamże, s. 278.